Katarzyna Solga

Rafał Chmielewski

Wspieramy kancelarie prawne w zdobywaniu wspaniałego Świata. Robimy to już od kilkunastu lat. Współtworzymy web.lex Bookkeeping - Najwygodniejszą Księgowość Prawniczą.
[Więcej >>>]

Księgowość prawnicza

Jeśli świadczysz pomoc prawną z urzędu, wystawiasz faktury dla sądu lub prokuratury za pomoc prawną. Warto więc wiedzieć, jak prawidłowo wystawić taką fakturę.

Obowiązuje tu szczególny moment powstania obowiązku podatkowego, z datą otrzymania całości lub części zapłaty. Wymagane jest również oznaczenie „metoda kasowa

Zatem VAT z tej faktury zapłacisz do urzędu dopiero po otrzymaniu pieniędzy od sądu lub prokuratury, nawet jeśli nie wybrałaś czy wybrałeś metody kasowej w VAT.

Zwykle, jeśli nie korzystasz z metody kasowej na stałe, VAT ujmujesz w JPK i płacisz za okres, w którym przypada data wykonania usługi lub wystawienia faktury (za stałą obsługę prawną). Przy fakturach dla sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych oraz prokuratur, dokument wykazuje się w rejestrach VAT dopiero w okresie, w którym otrzymamy płatność.

Oznaczenie „metoda kasowa” jest wymagane nawet jeśli nie korzystamy normalnie z tej metody i nie oznaczamy tak innych faktur.

Jak wystawić fakturę dla sądu lub prokuratury?

Fakturujemy sąd, który wyznaczył nas jako pełnomocnika w sprawie, po uprawomocnieniu się postanowienia o przyznaniu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej. Często sądy pisemnie zwracają się o wystawienie faktury.

Na fakturze powinny znaleźć się:

  • dane odbiorcy, numer NIP i oczywiście numer faktury
  • dane wystawcy – indywidualnej kancelarii lub spółki, jeśli wykonujesz zawód wyłącznie w spółce, NIP i numer konta do zapłaty
  • data wystawienia – faktyczna data wystawienia dokumentu, nie powinna być późniejsza niż 15 dzień miesiąca następującego po miesiącu wykonania usługi,
  • data wykonania usługi – data uprawomocnienia się postanowienia o kosztach,
  • data płatności – wyznaczamy datę według uznania,
  • opis usługi, np: pomoc prawna świadczona z urzędu w sprawie o sygn. akt. ………….. Jeśli fakturę wystawia spółka, warto dodać w opisie imię i nazwisko pełnomocnika. Nie jestem zwolennikiem podawania danych klienta, moim zdaniem sygnatura wystarczająco identyfikuje sprawę,
  • jednostka miary i ilość wykonanych usług: 1 usł., 1 szt, – w zależności co oferuje w tym zakresie program do fakturowania,
  • cena jednostkową usługi bez kwoty podatku (cena jednostkowa netto) – kwota przyznanych kosztów netto,
  • stawkę podatku – obecnie 23%,
  • sumę wartości sprzedaży netto, kwotę podatku od sumy wartości sprzedaży netto i kwotę należności ogółem – jak na każdej fakturze,
  • oznaczenie „metoda kasowa” – jeśli Twój program do fakturowania nie ma takiego oznaczenia, wpisz je w pole uwagi lub dodaj w dowolnym miejscu na fakturze

Jak zaksięgować fakturę dla sądu oznaczoną metoda kasowa?

Taka faktura powinna być ujęta do podatku dochodowego w dacie wykonania usługi, a do VAT w dacie faktycznej zapłaty. Uwaga, nie w dacie podanej jako data płatności na fakturze, ale w dacie otrzymania całości lub części zapłaty. Jeśli zapłata jest w częściach, wpisów do rejestru sprzedaży VAT będzie tyle, ile płatności. W JPK wykazuje się taki dokument w okresie, w którym przypada płatność, w KPIR z datą wykonania usługi.

Jeśli korzystasz z pomocy księgowej, zwróć na to uwagę, ponieważ to szczególny przepis i nie każdy księgowy to ogarnie. Dodatkowo, do zaksięgowania przekazujesz nie tylko fakturę, ale też dowód otrzymania zapłaty. Jeśli księgujesz samodzielnie, szukaj w programie księgowym opcji metoda kasowa, albo moment obowiązku podatkowego VAT: w dniu zapłaty. 

Co zrobić, jeśli skończył się miesiąc, a płatności nie ma? Wykazujesz fakturę tylko w KPIR, w rejestrach VAT wykażesz dopiero po otrzymaniu pieniędzy.

Jeśli masz pytania, napisz komentarz, chętnie odpowiem.

Więcej o częstych błędach w fakturach VAT możesz przeczytać w na moim blogu, w artykule o błędach w fakturach VAT popełnianych przez prawników.

Pamiętaj też, że możesz raz na zawsze zadbać o prawidłowość swoich rozliczeń i zlecić księgowość nam. Nieograniczone konsultacje z nami są w cenie:-)

Podstawa prawna: art. 19a ust. 5 pkt 1 lit. d, art. 106e ust. 1 pkt 16 ustawy o VAT

Zakładasz swoją kancelarię…

Wiesz już skąd weźmiesz pieniądze (jeśli nie wiesz, zajrzyj tutaj), wiesz już na co je wydasz (jeśli nie wiesz, zajrzyj koniecznie tutaj), wiesz także, gdzie będziesz miał siedzibę i jaką kasę fiskalną kupisz (jeśli nie wiesz, to tutaj znajdziesz odpowiednie info).

Wiesz także i to, w jaki sposób będziesz ją promował. A więc myślisz o stronie www (super!), myślisz o Facebooku (ok!), myślisz też o profilu na Instagramie (więcej na temat promocji znajdziesz tutaj).

Ale dałbym sobie uciąć rękę, że nie pomyślałeś o tak prostym i tak genialnym narzędziu, jakim jest zwykły prawniczy ebook!

Prawniczy eBook

Dlaczego prawniczy eBook jest szalenie i niemożliwie genialnym narzędziem promocji kancelarii?

Jest ku temu wiele powodów.

Przede wszystkim eBooka pisze się łatwo.

Skoro masz klawiaturę i monitor, to zapewne masz też komputer. A z tym zestawem na pewno zrobisz w prosty sposób świetnego eBooka. Zresztą robiłeś to już nie raz, czyż nie? W swoim życiu napisałeś już przecież niejedną pracę, pozew, opinię itp. Ebooka robi się podobnie.

Ponadto możesz zrobić to samodzielnie.

Oczywiście możesz produkcję eBooka zlecić copywriterowi (czyt. aplikantowi), potem grafikowi, możesz skorzystać z pomocy korektora i oddać go do profesjonalnego składu. Ale tu nie chodzi o perfekcję, ale o działanie i skuteczność. Świetnego eBooka na pewno zrobisz sam.

Do tego nie musisz go promować.

Nie musisz! I to jest wspaniałe! Dobrze zrobiony eBook promuje się sam. Po prostu. Lepiej niż cokolwiek innego. Zatem będzie on promotorem dla Ciebie, dla Twojego bloga, dla kancelarii i co tam jeszcze możesz sobie wymyślić. To wspaniała wiadomość!

Będzie działał 24/7/365

Ebook będzie promował Ciebie stale. Non stop. Przez lata. Nie będzie chciał podwyżki, nie będzie marudził, nie będzie chciał wolnego bo głowa go boli. Ebook jest jak walec – nie ogląda się na nic, ani za siebie.

Powodów, dla których powinieneś pomyśleć o tej prostej / skutecznej formie jest znacznie więcej, ale te na pewno wystarczą, aby poważnie o tym pomyśleć… 

Aha … to jeszcze jeden powód …

Twoja konkurencja nie wie, że promujesz się za pomocą eBooka. Konkurencja będzie traciła czas na to, co widać i co może skopiować. Ale do głowy jej nie przyjdzie, że masz eBooka (albo eBooki) i że one dają Ci taki ruch i efekt.

Fajne? 😀

Nie każdy prawniczy eBook jednak będzie działał tak,
jak tego chcesz

No właśnie… to tak, jak w życiu. Żeby związek przetrwał, trzeba o niego zabiegać. Nie wystarczy być, jeść i oglądać Kiepskich. Trzeba się nieco bardziej postarać.

Tak samo jest z eBookiem: nie każdy eBook będzie działał tak samo dobrze. Niektóre z nich będą okupowały tylne strony wyszukiwarek i nie ruszą się z miejsca.

Zatem trzeba wiedzieć, jak takiego skutecznego eBooka zrobić.

Przede wszystkim musisz wiedzieć o czym eBook ma być. Jaki temat powinien omawiać. Jak go umieścić w systemie promocji kancelarii. Bez przemyślenia strategii z pewnością stracisz tylko czas, a nie o to przecież chodzi.

Ponadto, aby Twój szalony prawniczy eBook dobrze się promował, powinieneś wiedzieć, jak go technicznie zrobić. A więc słowa kluczowe, skład, okładka, itd. – to wszystko ma kolosalne znaczenie.

Następnie powinieneś też wiedzieć, jak umieścić eBooka na serwerze, aby działał jak błyskawica i sprawnie  otwierał się na wszelkich urządzeniach.

Dowiesz się więcej na ten temat tutaj>>

Możesz też pod tym samym linkiem skorzystać z krótkiego kursu na ten temat.

Czy to jest dla Ciebie?

Nie mam pojęcia, czy jest, ale jeśli szanujesz swój czas, to zdecydowanie powinieneś o swoim eBooku pomyśleć. To jedno z dwóch narzędzi, które naprawdę zwolni Twój czas, który zamiast na promocję będziesz mógł poświęcić na inne obowiązki (drugim takim narzędziem jest prawniczy blog).

Ponadto zobacz, jak to robią inne kancelarie. Być może tego jeszcze nie wiesz, ale wielu prawników właśnie w ten sposób promuje swoje kancelarie. I nie robią tego tylko z jednym eBookiem, ale całym zestawem eBooków. To chyba najlepiej świadczy o zasadności i skuteczności prawniczego eBooka.

Zajrzyj chociażby do bloga mec. Karola Sienkiewicza pt.: Dochodzenie wierzytelności. Znajdziesz tam eBooki, które były pobrane w …. dziesiątkach tysięcy!!! A jeden z nich przekroczył już liczbę pobrań 130 tysięcy!

WOW!

Inny przykład?

Blog mec. Grażyny Tomanek, pt.: Pozew o rozwód. Tam również eBooki pobierane były w liczbie kilkudziesięciu tysięcy razy.

Tych przykładów mogę podać znacznie więcej (np. blogi mec. Jolanty Budzowskiej, czy mec. Daniela Anwailera) i myślę, że dla Ciebie będą one inspirujące.

Zatem nie przechodź obok tak prostego i skutecznego narzędzia promocji kancelarii obojętnie. Mądrzy prawnicy piszą eBooki.

Nie jednego, ale kilka.

Ebooka robisz raz i działa

Dokładnie tak to wygląda – eBooka zrobisz raz i zacznie działać (oczywiście jeśli został prawidłowo zrobiony). Będzie działał przez najbliższe lata. Niektórzy będą go sobie czytać bezpośrednio z ekranu monitora, ale inni będą sobie drukować.

Niektórzy z klientów po wydrukowaniu włożą go sobie do szuflady, aby wyciągnąć w dogodnym dla siebie  momencie. Inni podeślą go swojemu znajomemu, czy komuś w rodzinie. Jeszcze inni chwycą za telefon i do Ciebie zadzwonią.

Bywa, że zgłaszają się klienci, którzy wydrukowali sobie Twojego eBooka, czytali 5 razy i zaczęli czytać Twojego bloga, czy zapisali się na listę mailingową i zgłaszają się do Ciebie po 3 latach. A nawet po 8. Takie właśnie mamy doświadczenia osobiste i wiemy to z relacji wielu innych prawników.

Ebooki po prostu działają na wiele różnych sposobów. Żyją swoim własnym życiem. Jak każde ponadczasowe narzędzie promocji kancelarii prawnej.

Dlatego to jest tak dobre narzędzie promocji dla każdego prawnika i każdej kancelarii prawnej.

Spróbuj!

TAK! Spróbuj. Bez sprawdzenia i przetestowania tej metody nigdy się nie dowiesz, czy warto to zrobić.

Dowiedz się dokładniej, jak takiego eBooka stworzyć, aby działał tak, jak tego potrzebujesz. Możesz skorzystać z naszego szalonego kursu o tworzeniu skutecznego prawniczego eBooka.

Kurs jest tutaj>>

W artykule o tytule Skąd wziąć pieniądze na rozpoczęcie działalności prawniczej wspomniałem o dotacjach z urzędu pracy, jako o jednym z kilku sposobów pozyskania funduszy na start prawniczego biznesu.

W międzyczasie korespondowałem z pewną miłą panią Adwokat, która właśnie swoją kancelarię założyła i jednocześnie złożyła wniosek o dofinansowanie.

Zapytałem ją, czy może mi przesłać listę swoich zakupów. Bardzo mnie ciekawiło to, co zdecydowała się zakupić na start swojej kancelarii. I oto owa lista:

1. Laptop HUAWEI MateBook D15
2. Urządzenie wielofunkcyjne Brother MFC-L2712DN
3. niszczarka
4. licencja Microsoft Office na 5 komputerów – roczna licencja
5. samochód 🙂 – jeszcze nie wybrałam, budżet mam ok. 15 tys (13.500 z dotacji)
6. zestaw mebli – ok. 5 tys (sama ikea),
7. dwa duże fotele – do kącika ze stolikiem do pogaduszek (ikea :)))
8. fotel do biurka
9. komputer stacjonarny
10. Vicarius

Tyle. Dotacja wyniosła 27.000 pln. Całkiem sporo.

To jednak nie wszystkie wydatki, jakie poniosła moja znajoma Adwokat. Część zakupu sfinansowała z własnej kieszeni. A są to:

11. dwa krzesła do biurka,
12. stoliczek i krzesełko dla dziecka – będzie miejsce do zabaw
13. ekspres do kawy
14. domena www
15. dodatki do kancelarii
16. szyld, skromny baner… na balkon
17. kupiłam sobie nowe szpilki (niezbędne do togi)
18. zestaw do nagrywania 

Pani Mecenas wspomniała w pkt 3 o niszczarce dokumentów. Nie wspomniała jakiej firmy niszczarkę wybrała, ale z pewnością warto wybrać niszczarkę Rexel Auto+ 60X.

Dlaczego? Przeczytasz w blogu Kasi – Kliknij TUTAJ>>

Jakże jestem szczęśliwy, że nie muszę mieć w swojej firmie żadnej kasy fiskalnej. Współpracuję z przedsiębiorcami (prawnikami), zatem kasa mi do niczego potrzebna nie jest. Kasę fiskalną muszą mieć jednak nasi klienci – prawnicy. Oczywiście nie wszyscy, ale ci, którzy pracują dla osób fizycznych.

Od roku 2021 przewidziano kilka istotnych zmian, o których musisz wiedzieć. W szczególności mam na myśli kasę fiskalną online.

Kasa fiskalna w kancelarii prawnej od roku 2021

Jeśli chcesz się dowiedzieć wszystkiego, co dotyczy kasy fiskalnej w kancelarii prawnej, powinieneś zajrzeć do bloga Kasi Solgi pt. Jak prowadzić kancelarię.

W ostatnim poście napisała dosłownie wszystko – WSZYSTKO – co się tyczy tego tematu. Kasia poruszyła zagadnienia:

  • kogo dotyczy obowiązek posiadania kasy fiskalnej
  • jakie są zwolnienia podmiotowe i przedmiotowe
  • co z płatnościami, które są otrzymywane przelewem
  • co w przypadku usługi wykonywanej na odległość
  • jak skutecznie powiązać płatność z usługą
  • jak zlikwidować kasę fiskalną
  • jak wymienić kasę tradycyjną na kasę online
  • ulga na zakup kasy
  • i wreszcie jaką kasę warto kupić
  • jak obsługiwać kasę online
  • jakie trzeba spełnić formalności, które są związane z kasą online

… ufff… mnóstwo wiedzy.

Na temat kas fiskalnych online w kancelarii prawnej rozmawiałem niedawno z Kasią także w podcaście W drodze do kancelarii. Kasia wówczas powiedziała ironicznie, że kasa online jest stałym „donosicielem” na przedsiębiorcę – jest bowiem stale podłączona do aparatu skarbowego i raportuje o tym, co dzieje się na bieżąco w kancelarii.

Posłuchaj zresztą sam (odszukasz odpowiedni fragment klikając we właściwą kropkę):

***

Zachęcam Cię więc do lektury artykułu o kasie fiskalnej w kancelarii prawnej autorstwa Kasi Solgi. Kliknij tutaj>>

***

Poczytaj też o ZUSie w kancelarii:

 

Jak promować kancelarię prawną

Rafał Chmielewski15 marca 20216 komentarzy

Jeśli zaczynasz swoją przygodę prawniczą, to z pewnością zadajesz sobie to pytanie: jak promować kancelarię prawną.

Jeszcze kilka lat temu nikomu w naszej branży do głowy nie przychodziły rozterki marketingowe. To nie my czekaliśmy klientów, ale to klienci musieli poczekać na nas. Te czasy jednak odeszły w niepamięć wskutek „fikołków” naszego „racjonalnego” ustawodawcy (a dokładniej pomysłu ministra Z.Z.) i teraz trzeba zacząć myśleć o kancelarii, jak o własnym biznesie.

Ze wszystkimi tego konsekwencjami (którymi są na przykład: dbałość o relacje, promocja, obsługa klienta, zatrudnianie, itd.).

W dzisiejszych czasach możliwości marketingowych jest całe mnóstwo. Nie ze wszystkich można skorzystać (etyka zawodowa), a także nie wszystkie są zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Jednak dużą część dostępnych obecnie form promocji kancelarii z powodzeniem możesz wybrać.

Zatem …

Jak promować kancelarią prawną?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Wiele zależy od:

  • Twojej grupy docelowej (gdzie się znajduje)
  • Twoich predyspozycji (co lubisz robić, a czego nie)
  • Twoich możliwości czasowych (niektóre formy wymagają więcej czasu, niż inne)
  • Twojego zaplecza finansowego (niektóre formy promocji wymagają środków, albo dłużej trzeba czekać na zwrot)

– a zatem na tak postawione pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie.

A dodam jeszcze jedną skromną uwagę – nie żeby wszystko bardziej skomplikować, ale raczej dać Ci szerszą perspektywę – że formą promocji są także:

  • obsługa klienta
  • specjalizacja
  • kultura organizacyjna

Tymi trzema zagadnieniami nie będę się jednak zajmował w tym miejscu (możesz je poznać bliżej korzystając np. z mojego free kursu Mała WIELKA Kancelaria).

Jakie są rodzaje promocji kancelarii prawnej

Aby jednak pomóc Ci dokonać jakiegoś wyboru, a także pomóc zrozumieć tzw. marketing kancelarii prawnej, opowiem Ci o fundamentach i podstawach. Po lekturze tego artykułu będziesz lepiej wiedział / wiedziała, czego potrzebujesz.

A zatem …

Formy promocji kancelarii prawnej przede wszystkim podzielić trzeba wedle prostego kryterium: online – offline. Nie ma tu żadnej tajemnicy HAHAHA!!! 🙂 Jednak nie dajmy się zwieść ogólnikom – pomyślmy, co może tutaj wejść w grę.

Weźmy na tapet najpierw promocję offline.

Promocja kancelarii prawnej offline

Znajdziemy tutaj takie rzeczy (aktywności) jak:

  • wizytówka (tak, tak)
  • networking (czyli po prostu spotkania i rozmowy)
  • występy w mediach (radio, tv, prasa – artykuły i wywiady)
  • książka papierowa (w tym oczywiście komentarze i mniej lub bardziej formalne treści książkowe)
  • polecenia (nie tylko klientów, ale też innych osób – w tym innych prawników)
  • bezpłatna pomoc prawna (ostatnio wspominała o tym mec. Daria Radłowska [blog])
  • udział w akcjach charytatywnych i działalność społeczna (posłuchaj rozmowy z mec. Marcinem Janiakiem tutaj)
  • tablica informująca o miejscu prowadzenia kancelarii na elewacji budynku
  • ulotki, foldery, itp.
  • konferencje, szkolenia
  • grupy mastermind (w realu)

Z pewnością to nie są wszystkie sposoby promocji kancelarii w formie offline. Bo choćby ciśnie mi się na usta informacja telefoniczna z kancelarii, potwierdzająca wizytę tamże, udostępnienie klientowi panelu klienta (vide: Vicarius e-Kancelaria), czy po prostu wygląd samej kancelarii, bądź sposób wypowiedzi personelu, ale to jest już temat obsługi klienta, o czym opowiadać nie będę – jak wspomniałem.

A co jeśli chodzi o promocję kancelarii prawnej w internecie?

Promocja kancelarii prawnej online

Tutaj także nie wymienię wszystkich możliwych czynności, form i narzędzi, ale … nie jest to konieczne. Ważniejsze jest bowiem to, abyś zdał / zdała sobie sprawę z pewnych fundamentalnych kwestii.

Otóż różne narzędzia promocji kancelarii w sieci można podzielić wedle różnych kryteriów. Mnie najbardziej interesuje kryterium czasu. Pewne narzędzia bowiem mają walor ponadczasowy, a inne tymczasowy.

Ponadczasowe formy promocji

Niektóre z form promocji nie wymagają od Ciebie stałego zaangażowania. Zrobisz coś raz i tyle. Albo inaczej – zrobisz coś raz, a to zaczyna żyć. Żyć, czyli ludzie zaczynają do tego zaglądać, czytać, oglądać, słuchać, itd. Czas tutaj w zasadzie nie płynie – dlatego te formy promocji online nazywam ponadczasowymi.

To będą:

  • strona www (pod pewnymi warunkami)
  • blog prawniczy
  • podcast prawniczy
  • ebooki prawnicze
  • wideo prawnicze
  • e-mail marketing (pod pewnymi warunkami)
  • wizytówka kancelarii w Google (wraz z opiniami i zdjęciami kancelarii)
  • profil osobisty na LinkedIn.

Te wszystkie formy robisz raz i już. Niektóre wymagają jedynie dodatkowej promocji (strona www i często wideo), ale inne nie (jak podcast, ebook i blog).

Tymczasowe formy promocji

W tej grupie znajdziesz formy promocji kancelarii, które wymagają stałego zaangażowania. Jeśli nie angażujesz się regularnie, to wówczas tracisz impet i ludzie nie trafiają do Ciebie.

Co tutaj znajdziesz?

  • przede wszystkim media społecznościowe (FB, Instagram)
  • e-mail marketing
  • artykuły i wywiady w mediach elektronicznych (w tym artykuły sponsorowane i płatne)
  • marketing płatny, czyli pozycjonowanie, Google Ads, Facebook Ads i inne
  • webinary

Ogromną zaletą tych form promocji jest to, że w niektórych przypadkach nie musisz poświęcać na nie czasu – wystarczy zapłacić (reklama) i masz z głowy. Natomiast w przypadku mediów społecznościowych dzięki luźniejszej formie i zdjęciom możesz zbliżyć się do swoich klientów i nawiązać lepszą relację.

Czy te formy mają jakąś wadę? Tak, i to poważną: wymagają stałego zaangażowania.

Korzystając wyłącznie z tymczasowych form promocji musisz wciąż produkować kolejne „treści”. Im częściej, to nawet tym lepiej. Jeśli masz sporo wolnego czasu, to jest ok. Ale jeśli tego czasu nie masz za wiele, wówczas z pewnością nie pozwolisz sobie na regularne „występy” np. w mediach społecznościowych.

Jeśli wcześniej postawiłeś / postawiłaś na promocję w mediach społecznościowych i nie wykorzystywałeś / wykorzystywałaś żadnej z form ponadczasowych (które działają bez względu na to, czy się nimi zajmujesz, czy nie) to robi się kłopot. Zwracam Ci na to szczególną uwagę, jako że obecnie bardzo modne są wszelkie formy tego rodzaju marketingu kancelarii, jednak stawianie na jedną kartę nie jest rozsądnym rozwiązaniem.

Którą z form promocji kancelarii powinieneś wybrać?

No właśnie… które z narzędzi wybrać?

Odpowiedź na to pytanie znajdziesz łatwiej wtedy, kiedy określisz to, jaka grupa docelowa Cię naprawdę interesuje. Czyli jaką masz specjalizację (posłuchaj o specjalizacji kancelarii tutaj>>).

Dlaczego?

Przyczyna jest prosta. Jeśli np. interesują Cię kobiety, które myślą o rozwodzie, to oczywiście trudno je będzie znaleźć za pomocą LinkedIn, czy wywiadów w prasie dla ogrodników. Ale jeśli interesują Cię ogrodnicy (zobacz ten blog), to wtedy tego rodzaju prasa będzie najlepszym rozwiązaniem, a jako uzupełnienie blog prawniczy.

Albo: jeśli specjalizujesz się w spadkach, to e-mail marketing połączony z networkingiem będzie raczej stratą czasu. Lepiej sprawdzi się blog plus strona www promowana za pomocą Google Ads.

Itd.

Zwykle też warto rozważyć połączenie form promocji ponadczasowych i tymczasowych – o czym napomknąłem powyżej. Ponadczasowe (blog / podcast) mogą Ci dać spokojniejszą promocję, kiedy kancelaria Ci się rozkręci i nie będziesz potrzebował bardzo aktywnej promocji. Jednak aby to się stało, powinieneś zacząć wcześnie. Natomiast formy tymczasowe mogą dać dobry rezultat na samym początku, ale ich znaczenie zniknie, jeśli nie będziesz miał / miała czasu na realizację swojej strategii marketingowej.

***

To tyle! 🙂 Jeśli byś chciał / chciała dowiedzieć się więcej na temat rozwoju kancelarii prawnej i jej promocji, to gorąco Cię zachęcam do zajrzenia do mojego bezpłatnego kursu Mała WIELKA Kancelaria. Aby się zapisać kliknij tutaj>>