Katarzyna Solga

Rafał Chmielewski

Wspieramy kancelarie prawne w zdobywaniu wspaniałego Świata. Robimy to już od kilkunastu lat. Współtworzymy web.lex Bookkeeping - Najwygodniejszą Księgowość Prawniczą.
[Więcej >>>]

Księgowość prawnicza

W artykule o tytule Skąd wziąć pieniądze na rozpoczęcie działalności prawniczej wspomniałem o dotacjach z urzędu pracy, jako o jednym z kilku sposobów pozyskania funduszy na start prawniczego biznesu.

W międzyczasie korespondowałem z pewną miłą panią Adwokat, która właśnie swoją kancelarię założyła i jednocześnie złożyła wniosek o dofinansowanie.

Zapytałem ją, czy może mi przesłać listę swoich zakupów. Bardzo mnie ciekawiło to, co zdecydowała się zakupić na start swojej kancelarii. I oto owa lista:

1. Laptop HUAWEI MateBook D15
2. Urządzenie wielofunkcyjne Brother MFC-L2712DN
3. niszczarka
4. licencja Microsoft Office na 5 komputerów – roczna licencja
5. samochód 🙂 – jeszcze nie wybrałam, budżet mam ok. 15 tys (13.500 z dotacji)
6. zestaw mebli – ok. 5 tys (sama ikea),
7. dwa duże fotele – do kącika ze stolikiem do pogaduszek (ikea :)))
8. fotel do biurka
9. komputer stacjonarny
10. Vicarius

Tyle. Dotacja wyniosła 27.000 pln. Całkiem sporo.

To jednak nie wszystkie wydatki, jakie poniosła moja znajoma Adwokat. Część zakupu sfinansowała z własnej kieszeni. A są to:

11. dwa krzesła do biurka,
12. stoliczek i krzesełko dla dziecka – będzie miejsce do zabaw
13. ekspres do kawy
14. domena www
15. dodatki do kancelarii
16. szyld, skromny baner… na balkon
17. kupiłam sobie nowe szpilki (niezbędne do togi)
18. zestaw do nagrywania 

Pani Mecenas wspomniała w pkt 3 o niszczarce dokumentów. Nie wspomniała jakiej firmy niszczarkę wybrała, ale z pewnością warto wybrać niszczarkę Rexel Auto+ 60X.

Dlaczego? Przeczytasz w blogu Kasi – Kliknij TUTAJ>>

Jakże jestem szczęśliwy, że nie muszę mieć w swojej firmie żadnej kasy fiskalnej. Współpracuję z przedsiębiorcami (prawnikami), zatem kasa mi do niczego potrzebna nie jest. Kasę fiskalną muszą mieć jednak nasi klienci – prawnicy. Oczywiście nie wszyscy, ale ci, którzy pracują dla osób fizycznych.

Od roku 2021 przewidziano kilka istotnych zmian, o których musisz wiedzieć. W szczególności mam na myśli kasę fiskalną online.

Kasa fiskalna w kancelarii prawnej od roku 2021

Jeśli chcesz się dowiedzieć wszystkiego, co dotyczy kasy fiskalnej w kancelarii prawnej, powinieneś zajrzeć do bloga Kasi Solgi pt. Jak prowadzić kancelarię.

W ostatnim poście napisała dosłownie wszystko – WSZYSTKO – co się tyczy tego tematu. Kasia poruszyła zagadnienia:

  • kogo dotyczy obowiązek posiadania kasy fiskalnej
  • jakie są zwolnienia podmiotowe i przedmiotowe
  • co z płatnościami, które są otrzymywane przelewem
  • co w przypadku usługi wykonywanej na odległość
  • jak skutecznie powiązać płatność z usługą
  • jak zlikwidować kasę fiskalną
  • jak wymienić kasę tradycyjną na kasę online
  • ulga na zakup kasy
  • i wreszcie jaką kasę warto kupić
  • jak obsługiwać kasę online
  • jakie trzeba spełnić formalności, które są związane z kasą online

… ufff… mnóstwo wiedzy.

Na temat kas fiskalnych online w kancelarii prawnej rozmawiałem niedawno z Kasią także w podcaście W drodze do kancelarii. Kasia wówczas powiedziała ironicznie, że kasa online jest stałym „donosicielem” na przedsiębiorcę – jest bowiem stale podłączona do aparatu skarbowego i raportuje o tym, co dzieje się na bieżąco w kancelarii.

Posłuchaj zresztą sam (odszukasz odpowiedni fragment klikając we właściwą kropkę):

***

Zachęcam Cię więc do lektury artykułu o kasie fiskalnej w kancelarii prawnej autorstwa Kasi Solgi. Kliknij tutaj>>

***

Poczytaj też o ZUSie w kancelarii:

 

Jak promować kancelarię prawną

Rafał Chmielewski15 marca 20216 komentarzy

Jeśli zaczynasz swoją przygodę prawniczą, to z pewnością zadajesz sobie to pytanie: jak promować kancelarię prawną.

Jeszcze kilka lat temu nikomu w naszej branży do głowy nie przychodziły rozterki marketingowe. To nie my czekaliśmy klientów, ale to klienci musieli poczekać na nas. Te czasy jednak odeszły w niepamięć wskutek „fikołków” naszego „racjonalnego” ustawodawcy (a dokładniej pomysłu ministra Z.Z.) i teraz trzeba zacząć myśleć o kancelarii, jak o własnym biznesie.

Ze wszystkimi tego konsekwencjami (którymi są na przykład: dbałość o relacje, promocja, obsługa klienta, zatrudnianie, itd.).

W dzisiejszych czasach możliwości marketingowych jest całe mnóstwo. Nie ze wszystkich można skorzystać (etyka zawodowa), a także nie wszystkie są zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Jednak dużą część dostępnych obecnie form promocji kancelarii z powodzeniem możesz wybrać.

Zatem …

Jak promować kancelarią prawną?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Wiele zależy od:

  • Twojej grupy docelowej (gdzie się znajduje)
  • Twoich predyspozycji (co lubisz robić, a czego nie)
  • Twoich możliwości czasowych (niektóre formy wymagają więcej czasu, niż inne)
  • Twojego zaplecza finansowego (niektóre formy promocji wymagają środków, albo dłużej trzeba czekać na zwrot)

– a zatem na tak postawione pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie.

A dodam jeszcze jedną skromną uwagę – nie żeby wszystko bardziej skomplikować, ale raczej dać Ci szerszą perspektywę – że formą promocji są także:

  • obsługa klienta
  • specjalizacja
  • kultura organizacyjna

Tymi trzema zagadnieniami nie będę się jednak zajmował w tym miejscu (możesz je poznać bliżej korzystając np. z mojego free kursu Mała WIELKA Kancelaria).

Jakie są rodzaje promocji kancelarii prawnej

Aby jednak pomóc Ci dokonać jakiegoś wyboru, a także pomóc zrozumieć tzw. marketing kancelarii prawnej, opowiem Ci o fundamentach i podstawach. Po lekturze tego artykułu będziesz lepiej wiedział / wiedziała, czego potrzebujesz.

A zatem …

Formy promocji kancelarii prawnej przede wszystkim podzielić trzeba wedle prostego kryterium: online – offline. Nie ma tu żadnej tajemnicy HAHAHA!!! 🙂 Jednak nie dajmy się zwieść ogólnikom – pomyślmy, co może tutaj wejść w grę.

Weźmy na tapet najpierw promocję offline.

Promocja kancelarii prawnej offline

Znajdziemy tutaj takie rzeczy (aktywności) jak:

  • wizytówka (tak, tak)
  • networking (czyli po prostu spotkania i rozmowy)
  • występy w mediach (radio, tv, prasa – artykuły i wywiady)
  • książka papierowa (w tym oczywiście komentarze i mniej lub bardziej formalne treści książkowe)
  • polecenia (nie tylko klientów, ale też innych osób – w tym innych prawników)
  • bezpłatna pomoc prawna (ostatnio wspominała o tym mec. Daria Radłowska [blog])
  • udział w akcjach charytatywnych i działalność społeczna (posłuchaj rozmowy z mec. Marcinem Janiakiem tutaj)
  • tablica informująca o miejscu prowadzenia kancelarii na elewacji budynku
  • ulotki, foldery, itp.
  • konferencje, szkolenia
  • grupy mastermind (w realu)

Z pewnością to nie są wszystkie sposoby promocji kancelarii w formie offline. Bo choćby ciśnie mi się na usta informacja telefoniczna z kancelarii, potwierdzająca wizytę tamże, udostępnienie klientowi panelu klienta (vide: Vicarius e-Kancelaria), czy po prostu wygląd samej kancelarii, bądź sposób wypowiedzi personelu, ale to jest już temat obsługi klienta, o czym opowiadać nie będę – jak wspomniałem.

A co jeśli chodzi o promocję kancelarii prawnej w internecie?

Promocja kancelarii prawnej online

Tutaj także nie wymienię wszystkich możliwych czynności, form i narzędzi, ale … nie jest to konieczne. Ważniejsze jest bowiem to, abyś zdał / zdała sobie sprawę z pewnych fundamentalnych kwestii.

Otóż różne narzędzia promocji kancelarii w sieci można podzielić wedle różnych kryteriów. Mnie najbardziej interesuje kryterium czasu. Pewne narzędzia bowiem mają walor ponadczasowy, a inne tymczasowy.

Ponadczasowe formy promocji

Niektóre z form promocji nie wymagają od Ciebie stałego zaangażowania. Zrobisz coś raz i tyle. Albo inaczej – zrobisz coś raz, a to zaczyna żyć. Żyć, czyli ludzie zaczynają do tego zaglądać, czytać, oglądać, słuchać, itd. Czas tutaj w zasadzie nie płynie – dlatego te formy promocji online nazywam ponadczasowymi.

To będą:

  • strona www (pod pewnymi warunkami)
  • blog prawniczy
  • podcast prawniczy
  • ebooki prawnicze
  • wideo prawnicze
  • e-mail marketing (pod pewnymi warunkami)
  • wizytówka kancelarii w Google (wraz z opiniami i zdjęciami kancelarii)
  • profil osobisty na LinkedIn.

Te wszystkie formy robisz raz i już. Niektóre wymagają jedynie dodatkowej promocji (strona www i często wideo), ale inne nie (jak podcast, ebook i blog).

Tymczasowe formy promocji

W tej grupie znajdziesz formy promocji kancelarii, które wymagają stałego zaangażowania. Jeśli nie angażujesz się regularnie, to wówczas tracisz impet i ludzie nie trafiają do Ciebie.

Co tutaj znajdziesz?

  • przede wszystkim media społecznościowe (FB, Instagram)
  • e-mail marketing
  • artykuły i wywiady w mediach elektronicznych (w tym artykuły sponsorowane i płatne)
  • marketing płatny, czyli pozycjonowanie, Google Ads, Facebook Ads i inne
  • webinary

Ogromną zaletą tych form promocji jest to, że w niektórych przypadkach nie musisz poświęcać na nie czasu – wystarczy zapłacić (reklama) i masz z głowy. Natomiast w przypadku mediów społecznościowych dzięki luźniejszej formie i zdjęciom możesz zbliżyć się do swoich klientów i nawiązać lepszą relację.

Czy te formy mają jakąś wadę? Tak, i to poważną: wymagają stałego zaangażowania.

Korzystając wyłącznie z tymczasowych form promocji musisz wciąż produkować kolejne „treści”. Im częściej, to nawet tym lepiej. Jeśli masz sporo wolnego czasu, to jest ok. Ale jeśli tego czasu nie masz za wiele, wówczas z pewnością nie pozwolisz sobie na regularne „występy” np. w mediach społecznościowych.

Jeśli wcześniej postawiłeś / postawiłaś na promocję w mediach społecznościowych i nie wykorzystywałeś / wykorzystywałaś żadnej z form ponadczasowych (które działają bez względu na to, czy się nimi zajmujesz, czy nie) to robi się kłopot. Zwracam Ci na to szczególną uwagę, jako że obecnie bardzo modne są wszelkie formy tego rodzaju marketingu kancelarii, jednak stawianie na jedną kartę nie jest rozsądnym rozwiązaniem.

Którą z form promocji kancelarii powinieneś wybrać?

No właśnie… które z narzędzi wybrać?

Odpowiedź na to pytanie znajdziesz łatwiej wtedy, kiedy określisz to, jaka grupa docelowa Cię naprawdę interesuje. Czyli jaką masz specjalizację (posłuchaj o specjalizacji kancelarii tutaj>>).

Dlaczego?

Przyczyna jest prosta. Jeśli np. interesują Cię kobiety, które myślą o rozwodzie, to oczywiście trudno je będzie znaleźć za pomocą LinkedIn, czy wywiadów w prasie dla ogrodników. Ale jeśli interesują Cię ogrodnicy (zobacz ten blog), to wtedy tego rodzaju prasa będzie najlepszym rozwiązaniem, a jako uzupełnienie blog prawniczy.

Albo: jeśli specjalizujesz się w spadkach, to e-mail marketing połączony z networkingiem będzie raczej stratą czasu. Lepiej sprawdzi się blog plus strona www promowana za pomocą Google Ads.

Itd.

Zwykle też warto rozważyć połączenie form promocji ponadczasowych i tymczasowych – o czym napomknąłem powyżej. Ponadczasowe (blog / podcast) mogą Ci dać spokojniejszą promocję, kiedy kancelaria Ci się rozkręci i nie będziesz potrzebował bardzo aktywnej promocji. Jednak aby to się stało, powinieneś zacząć wcześnie. Natomiast formy tymczasowe mogą dać dobry rezultat na samym początku, ale ich znaczenie zniknie, jeśli nie będziesz miał / miała czasu na realizację swojej strategii marketingowej.

***

To tyle! 🙂 Jeśli byś chciał / chciała dowiedzieć się więcej na temat rozwoju kancelarii prawnej i jej promocji, to gorąco Cię zachęcam do zajrzenia do mojego bezpłatnego kursu Mała WIELKA Kancelaria. Aby się zapisać kliknij tutaj>>

A o czym musisz wiedzieć rozpoczynając przygodę ze swoją kancelarią prawną?

O mnóstwie rzeczy.

Same w sobie nie są jakieś trudne (poza ZUSem HAHAH!!!), czy niemożliwe do zrozumienia dla osoby po aplikacji prawniczej, ale jest ich sporo. Ot drobiazgi, z których życie się składa.

O tych (prawie) wszystkich rzeczach rozmawiałem z Kasią Solgą w #63 odcinku mojego podcastu W drodze do kancelarii.

Omawialiśmy tematy związane z ZUS w kancelarii prawnej, podatkami, CEIDG, dotacjami na działalność prawniczą i ich opodatkowaniem, CEIDG, kasą fiskalną on-line, Split paymentem w kancelarii, księgowością kancelarii dodaną do rachunku bankowego, itd.

Gorąco zachęcam Cię do posłuchania:

***

A jeśli chciałbyś posłuchać innych odcinków podcastu, w których rozmawiam z prawnikami, którzy niejedną wiosnę w todze mają za sobą, zajrzyj na stronę W drodze do kancelarii, albo wyszukaj ten podcast na ulubionej dla siebie aplikacji do słuchania podcastów.

 

Kto sobie lepiej poradzi na prawniczym rynku: adwokat ekstrawertyk czy radca introwertyk? Kto ma większe szanse na sukces zawodowy?

Hohoho!!! To jest dopiero temat!

To pytanie z pozoru tylko jest bez znaczenia. Bo przecież wydaje się, że ważniejsze jest to, jak bardzo jesteś doświadczony w swoim fachu, a nie jaką masz osobowość, czyż nie?

Prawda jest taka jednak, że bez wątpienia doświadczenie i wiedza mają kolosalne i podstawowe znaczenie, ale określone cechy osobowości mogą Ci pomagać, albo przeszkadzać w Twojej działalności. Na różnych poziomach zresztą.

Przemyśl charakter swojej osobowości, bo pomoże Ci to w podjęciu życiowych decyzji: czy pracować w kancelarii, czy raczej pracować samodzielnie.

A może budować swoją własną wieloosobową kancelarię?

Kilka słów o mnie

Podczas jednego z testów osobowości zobaczyłem taki wynik: introwertyzm 75%. Tak: ja – Rafał – jestem introwertykiem.

Co to oznacza?

Ano to, że lubię ciszę, lubię włóczyć się sam po lesie i generalnie ludzie mi są potrzebni, ale tyko od czasu do czasu. To też oznacza, że z reguły podczas imprez w rozmowach nie biorę udziału. Milczę. A jeśli już zabieram głos, to się z tym często dramatycznie męczę. Najlepiej czuję się w relacji face to face.

I kiedy poszedłem do pracy w KPMG, to miałem … ogromny problem. Korpo nie przepada za ludźmi tego rodzaju. Ale kiedy obecnie zarządzam całą organizacją, to czuję się… doskonale (chociaż niejednokrotnie udział w zorganizowanej przez web.lex konferencji przypłacam solidnym bólem głowy).

W trakcie 11 już lat wsparcia kancelarii prawnych w rozwoju, miałem okazję obserwować prawników z różnymi osobowościami i miałem też możliwość porównania efektów ich pracy.

Wnioski mam zaskakujące…

Praca w kancelarii

Jeśli pracujesz w większej kancelarii, to warto być jednak duszą towarzystwa, a więc kimś bliżej ekstrawertyzmu. Osoby z natury żywe, uśmiechnięte i głośne szybciej znajdują kolegów i koleżanki oraz sprawniej znajdują swoje miejsce w grupie.

Takie osoby są najczęściej uważane za bardziej inteligentne, sympatyczne, a także – uwaga – bardziej atrakcyjne fizycznie oraz interesujące. To są także osoby uważane za liderów grup (chociaż faktycznie nie zawsze nimi są). Typowe samce / samice alfa.

Jeśli w takim środowisku jesteś jednak introwertykiem, to będziesz potrzebował czasu, aby przekonać do siebie innych. Kiedy jesteś cichy i spokojny, to wielu może Cię uważać za obcego, niechętnego grupie, niedopasowanego i trudnego w relacji (chociaż to ostatnie może być wielką pomyłką).

To zresztą będą myśleli o Tobie nie tylko koledzy z zespołu, ale także Twój szef czy szefowa. A to już wpływa na ocenę Twojej pracy i Twoją przyszłość.

Z reguły ekstrawertyk czuje się lepiej, im więcej ludzi jest wokoło. Odwrotnie introwertyk – im ludzi jest mniej, tym dla niego lepiej. Czasem można się pomylić: kiedy natkniesz się na wesołego i uśmiechniętego, żywego w danej chwili introwertyka, możesz pomyśleć o nim, że na pewno jest ekstrawertykiem – nie musi to być prawda: ta sama osoba w dużej grupie będzie wycofana, a w małej (np. w parze) będzie duszą tego mini-towarzystwa.

Ja sam jestem właśnie typem takiego introwertyka, który może przemilczeć całą imprezę, ale w kontakcie z pojedynczą osobą, zachowuję się zupełnie inaczej. Taka jest moja natura. I kiedy mówię ludziom, że jestem w 75% introwertykiem, to się pukają w czoło 😀

Praca we własnej kancelarii

Jeśli jesteś introwertykiem, to być może najlepszym dla Ciebie (z jednym wyjątkiem – o czym na samym dole) rozwiązaniem jest praca na własny rachunek. W takiej sytuacji pracujesz głównie wyłącznie face to face z klientami. Masz wokół siebie warunki i tempo pracy, jakie sam chcesz. Jeśli lubisz ciszę, to będziesz miał ciszę – zrobisz tak, jak będzie Ci najwygodniej.

Możesz planować swój czas stosownie do swoich potrzeb. Nie musisz się przed nikim spowiadać, ani brać udziału w sztywniackich korporacyjnych imprezach (och… jak tego nie cierpiałem…).

Jeśli jednak jesteś ekstrawertykiem to także oczywiście możesz spokojnie prowadzić swoją własną kancelarię i możesz osiągać także duże sukcesy. Po prostu Twój prawniczy biznes będzie miał nieco inny charakter.

Być może nawet będziesz łatwiej nawiązywał relacje z klientami i potencjalnymi klientami. Łatwiej Ci będzie poznawać nowych ludzi i w efekcie sprzedawać swoje usługi.

Nie oznacza to jednak wcale tego, że ekstrawertyk w efekcie osiągnie więcej od introwertyka. Jest bowiem coś, co koniecznie powinieneś wiedzieć…

Introwertyk jako lider

Wspomniałem wcześniej, że ekstrawertyków częściej uważa się za liderów, niż introwertyków, chociaż nie zawsze nimi są. Jak pewnie zauważyłeś użyłem słowa „uważa się za liderów”, a nie: „są liderami”.

Adwokat ekstrawertyk czy introwertykWe wspaniałej książce autorstwa Susan Cain pt.: Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać, autorka przywołuje szereg badań i doświadczeń, które dowodzą, że to właśnie introwertycy są prawdziwymi liderami, podczas kiedy ekstrawertycy, jako liderzy, często bywają wielką pomyłką.

Bardzo często bowiem nie myślą o innych, jak prawdziwi liderzy, ale o sobie. Często za dużo gadają, a za mało robią. Nie są przykładem dla innych, ani nie potrafią inspirować ludzi do działania.

Oczywiście w indywidualnym przypadku te okoliczności będą występowały w różnym natężeniu (albo mogą w ogóle nie wystąpić), ale warto podkreślić to, że w świecie zdominowanym przez wizerunek ekstrawertyka, jeśli jesteś introwertykiem nie oznacza to, że jesteś na straconej pozycji.

Być może to jest Twoja wewnętrzna, ukryta siła.

I jako osoba spokojna będziesz w stanie zbudować dużą kancelarię o bardzo solidnych fundamentach i wspaniałym, zżytym ze sobą zespole.

Introwertykami byli i są:

Newton, Einstein, Chopin, Orwell, Spielberg, Larry Page (Google), Steve Woźniak (Apple), Warren Buffett (Wall Street)  – ludzie, których dobrze znasz, i którzy niejednokrotnie tworzyli duże przedsiębiorstwa i zarządzali setkami pracownikow.

Moja skromna rada

A zatem nie ma dla Ciebie przeszkód, czy barier nawet, jeśli jesteś zamknięty / zamknięta w sobie. To może być równie dobrze Twoja wartość i cecha dodatnia. Coś, czego ekstrawertycy będą mogli Ci pozazdrościć.

Jeśli jesteś taką osobą, to mam dla Ciebie kilka słów wzmocnienia:

– musisz siebie zrozumieć i nie możesz wymagać od siebie rzeczy, których i tak dobrze nie zrobisz – zaakceptuj to, kim jesteś; bycie introwertykiem nie jest ani dobre, ani złe – to po prostu inna osobowość.

– ja sam jestem introwertykiem, a kieruję dwiema firmami i fundacją i chyba ta moja introwertyczna osobowość właśnie mi w tym pomaga – na pewno Tobie też pomoże

– staraj się stawiać przed sobą poprzeczki – powoli będziesz stawał się innym człowiekiem – przekraczaj swoją strefę komfortu – krok po kroku

– podczas spotkań z innymi ludźmi wyrażaj zainteresowanie ich osobą – jeśli masz problem z zadawaniem pytań, podczas rozmowy zadawaj pytania na podstawie wzoru: dlaczego? kto? kiedy? jak? Staraj się częściej pytać, niż odpowiadać. W gruncie rzeczy ludzie lubią opowiadać o sobie.

Jeśli czujesz, że masz zadatki na prawdziwego lidera, poczytaj coś na ten temat: w szczególności polecam Ci Kiedy ryby latająTajemnica wielkich liderów. Zobaczysz, czy to może być coś, co Cię naprawdę interesuje.

I na koniec… Wcześniej napisałem:

Jeśli jesteś introwertykiem, to być może najlepszym dla Ciebie (z jednym wyjątkiem – o czym na samym dole) rozwiązaniem jest praca na własny rachunek.

Jaki to wyjątek?

Nawet jeśli jesteś introwertykiem, to warto przez chwilę popracować w kancelarii korporacyjnej. Przede wszystkim nabierzesz odpowiednich zwyczajów, zobaczysz jak się pracuje w molochu i zrozumiesz dlaczego wolisz być na swoim, a Twoim plusem będzie do końca życia to, że pracowałeś kiedyś tu i tu.

Tyle!

Powodzenia!